Co dzień to nowa afera z rządem PiS. Przynajmniej wedle lewicowej prasy. Dziś dowiedzieliśmy się, że w czwartek ( i to jeszcze pod osłoną nocy - jak mówi nagłówek Wyborczej) Kaczyński dokonał zamachu na Trybunał Konstytucyjny i chce odwołać pięciu legalnie wybranych sędziów. Z pewnością po to aby zagarnąć pełnię władzy nad kolejną instytucją.
Sam w pierwszej chwili uwierzyłem. "Oho, zaczyna się, ciekawe jak niby teraz obrońcy PiS będą tłumaczyć zachowanie prezesa." Ale coś mnie podkusiło i zacząłem sprawdzać niusa u innych źródeł. No wszędzie to samo - PiS dokonuje zamachu na instytucję kontrolną. Ale na moje szczęście jedno zdanie mnie tchnęło: "W zeszłym tygodniu skończyła się kadencja trojga sędziów Trybunału, a 2 i 8 grudnia kończy się dwojga następnych. (http://www.tvn24.pl)". Wedle mojej wiedzy członków Trybunału wybiera sejm, podczas którego kadencji wygasa ich mandat. Trzech wybrała Platforma na koniec swoich rządów, bo za ich rządów też kończył się okres urzędowania tychże sędziów. A tu dwóch będzie odwołanych dopiero w grudniu, czyli nikt nie został jeszcze na ich miejsce wybrany... czyli jakich pięciu sędziów PiS chce właściwie odwołać?
Odpowiedź przynosi sam projekt PiS - proponuje on powrót (?) do zasady aby sędziów wybierał sejm za którego rządów kończy się okres ich urzędowania. I zgłupiałem. Czyli jak jest niby teraz?
No i szybki risercz przyniósł mi odpowiedź. A właściwie to tylko ją przypomniał. Platforma na koniec swojej kadencji dokonała nowelizacji ustawy o Trybunale Konstytucyjnym. Ustaliła, że od 30 sierpnia kandydatów na sędziów przedstawia się 3 miesiące przed końcem kadencji aktualnych sędziów. Dzięki temu zamiast wybierać trzech sędziów mogła wybrać pięciu, zabierając to prawo przyszłemu rządowi. Wyboru dokonano na ostatnim posiedzeniu starego sejmu głosami PO, PSL i SLD. Udziału w tej hucpie odmówił PiS uważając, że jest to zamach na sędziów, a celem nowelizacji jest wyłącznie załapanie jak najwięcej stołków dla swoich póki jeszcze można. Do dziś zresztą prezydent oficjalnie nie podpisał ich nominacji.
I to jest cała historia.
Wczoraj Prawo i Sprawiedliwość złożyło projekt nowelizacji - znoszący poprzednią nowelizację. Przy czym również chcą ponownego wyboru pięciu sędziów.
Ookeej, ale mieli prawo do wyboru tylko dwóch. Eh, te polityczne przepychanki.
W każdym razie, z niecierpliwością czekam jaki to jutro zamach na demokrację ogłosi wyborcza.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz